Wywiad Bielizna

2012-02-14

Z wizytą u producenta najgorętszej bielizny w Polsce – Obsessive

17

Za oknem panuje dość nieprzyjemna aura i chyba wszystkim doskwiera już ten mróz. Postanowiliśmy jednak podgrzać nieco atmosferę i na przeciw pogodzie, odwiedzić markę, która jest kojarzona z gorącymi projektami – Obsessive. Ich siedziba mieści się w małym, malowniczym miasteczku, Czańcu. Już sama lokalizacja wskazuje na nieco przekorną naturę marki. Obsessive pomimo, że znajduje się na peryferiach, z dala od tłocznej Warszawy, czy skupisk producentów bielizny, to na rynku radzi sobie doskonale. Podczas wywiadu chcieliśmy się dowiedzieć co jest sekretem tego sukcesu. Zasługa z pewnością tkwi w przemyślanej strategii, konsekwencji założycieli oraz w dobrych projektach, które podbijają serca damskie i męskie. Głównym mottem przyświecającej Obsessive, to robić coś wyróżniającego, odmiennego od poczynań konkurencji. Upraszczając – „robić swoje” i ufać, że to ma sens, a pomysły wykorzystane w tej bieliźnie erotycznej obronią się na rynku. Myślimy, że podobnego zdania mogą być klienci, którzy bardzo entuzjastycznie przyjmują kolejne kolekcje i szanują markę, za ich oryginalność i własny styl.

  • Obsessive

Pisząc to zdajemy sobie sprawę, że wszystko wydaje się takie proste, ale założenie firmy, która w ciągu ok. 6 lat stała się jednym z największych potentatów bielizny erotycznej na rynku Polskim nie jest wcale łatwym zadaniem. Zobaczcie co opowiedzieli nam Państwo Agnieszka i Tomasz Szpilowie, założyciele marki Obsessive o bieliźnie, swoich planach oraz targach w Paryżu.

OBieliznie: Jak wyglądały początki Państwa firmy, czy wierzyli Państwo w sukces?

Obsessive : Nigdy nie oczekiwaliśmy takich efektów, nie mieliśmy nawet takich aspiracji. Nie spodziewaliśmy się tak szybkiego, dynamicznego rozwoju. Działalność rozpoczęliśmy w 2006 roku. Na pierwszą kolekcje przeznaczyliśmy swoje niewielkie oszczędności. Staraliśmy się o dofinansowanie z EFS (Europejski Fundusz Społeczny), przedstawiliśmy biznesplan, jednak został odrzucony. Otrzymaliśmy lakoniczną odpowiedź, że nie rokuje on na przyszłość oraz zagraża lokalnemu rynkowi pracy. Przypuszczamy, że projekt okazał się być niezrozumiały dla komisji. Koncepcja projektowania i brandingu tutaj (w Polsce – przypis redakcji), a szycia za granicą. Zainwestowaliśmy więc wtedy tyle, ile mogliśmy.

OBieliznie: Z państwa odpowiedzi wynika, że nie rozpoczynali z dużym rozmachem, a jak wyglądała pierwsza siedziba Obsessive?

Obsessive: (śmiech) Na początku to ja miałem kafejkę internetową i w niej naprawdę małe pomieszczenie, w którym stały trzy komputery. Kiedy postanowiliśmy, że będziemy coś robić wspólnie wysprzątaliśmy to jedno pomieszczenie i tam było nasze biuro. Miało około dwa na dwa metry. Później przenieśliśmy się też do takiego niespecjalnie ładnego biura w kamienicy. Potem już pokój po pokoju wynajmowaliśmy kolejne pomieszczenia, aż wynajęliśmy całe piętro, które później okazało się za małe. Kupiliśmy budynek w Czańcu, w którym mieliśmy siedzibę niespełna rok, bo znów okazał się zbyt mały. To było niedaleko, po drugiej stronie ulicy. Obecnie nasza siedziba ma 1400 m² i wciąż się rozbudowujemy.

OBieliznie: Pomysł założenia własnej firmy, pierwsze biuro to wszystko musiało iść w parzę z pomysłem na bieliznę, zastanawiamy się, co skłoniło Panią Agnieszkę, aby zacząć projektować, pomimo, że wcześniej zajmowała się czymś innym?

Obsessive: Ujmę to tak, ja dla siebie szyłam często i miałam do tego smykałkę, również moja mama szyła mi rzeczy, kiedy byłam mała. Wychowywałam się w czasach komuny, kiedy w sklepach nie było ładnych ubrań… Obecnie dla ludzi to jest jakieś „science fiction”, coś dziwnego, że strój powstaje z określonych elementów. Kiedy ja byłam nastolatką nie dziwiło mnie, że można coś uszyć lub narysować i pójść do krawcowej. Nie potrafię może super konstruować, ale mam pojęcie, co należy zrobić, aby dana rzecz wyglądała dobrze. Samą stroną techniczną zajmują się specjaliści w szwalniach.

OBieliznie: Projektowanie to praca bardzo kreatywna, skąd czerpie Pani inspiracje dla swoich projektów?

Obsessive: Same projekty bielizny głównie wynikają nam z tkanin. Dostajemy tysiące próbek różnych tkanin, które później razem z Gosią (Małgorzata Chmielniak, projektantka – przypis redakcja) przebieramy. Wybieramy takie, które nam się podobają i właściwie to one stają się inspiracją. Jedna tkanina pasuje lepiej do tego, inna do tamtego… Nie obserwuję specjalnie trendów, że na przykład modny będzie w tym sezonie zielony, dla mnie powiedzmy zielony może w ogóle nie pasować do bielizny, więc i tak go nie użyję. My wolimy podążać własną ścieżką.

OBieliznie: Czy własna ścieżka sprawia również, że ta bielizna jest bielizną specjalną, erotyczną? Do kogo właściwie Państwo kierują swoje kolekcje bielizny?

Obsessive: Naszą bieliznę kierujemy zdecydowanie do par. Jest to wprawdzie bielizna damska, ale z takim zastosowaniem. Pozycjonujemy nasza bieliznę nie jako do spania, lecz do kochania. Kierujemy ją głównie do par w stałych związkach, które mają dłuższy staż i chcą urozmaicić swoje życie erotyczne.

Chociaż do młodszych też… Młodzi ludzie też często ją kupują – powiedziała Agnieszka,

Młodzi ludzie też mogą mieć dłuższy staż (śmiech) – Tomasz.

OBieliznie: Czyli jest to bielizna skierowana do ludzi w praktycznie każdym wieku?

Obsessive: Myślimy, że tak, nikomu nie zabraniamy kupowania naszej bielizny. Nie kierujemy tylko jej do osób poniżej osiemnastego roku życia, a później to już jak kto woli.

OBieliznie: A czy prowadzą Państwo jakieś statystyki, jak to wiekowo przedstawiają się klienci?

Obsessive: Robiliśmy badania w tym kierunku. Największe zainteresowanie naszymi produktami jest w grupie wiekowej 25 – 39 lat.

OBieliznie: To może oznaczać, że to właśnie małżeństwa coraz częściej próbują urozmaicić swój związek. Gdy Państwo zaczynali Polska wydawała się być jeszcze dość zamknięta na erotykę, to był trochę temat tabu. Czy to, że działalność rozpoczęliście właśnie tutaj było dużym utrudnieniem?

Obsessive: Można powiedzieć, że dla nas to był duży plus. Okazało się, że w całej nawet Europie, nie ma praktycznie tego typu bielizny. Owszem była bielizna erotyczna, ale taka bardziej niepopularna, kojarzona z sex-shopami i agencjami towarzyskimi. Natomiast takiej bielizny, jaką chcieliśmy pokazać, nie było. Cieszy nas, że obyczajowość i społeczne podejście do tematu erotyki ulega zmianie. Niemniej jednak, czasem spotykamy się np. z oporem ze strony mediów, które obawiają się pokazać bieliznę na antenie. Pozycjonujemy się jako bielizna erotyczna dla par i tego nie ukrywamy.

OBieliznie: Zmieniając nieco temat, byli Państwo ostatnio na Targach Bielizny w Paryżu. Jakie po nich mają Państwo wrażenia?

Obsessive: Targi były bardzo udane. One nas zawsze ładują taką pozytywną energią, ponieważ tam zbieramy bardzo dobre opinię, szczególnie jeżeli chodzi o jakość produktów. Ludzie są często pozytywnie zaskoczeni i dziwią się, że to jest właśnie produkt z Polski, a nie z Francji czy Włoch. Równie dobrze przyjęły się nasze nowe opakowania, które prezentowaliśmy tam po raz pierwszy – białe. Początkowo ludzie byli trochę zaskoczeni, ponieważ nie biel, lecz czerń, kojarzyła im się z bielizną. Kiedy już zobaczyli nasze nowe pudełka, jedyne co mogli powiedzieć to: „Wow, ale świetne opakowania”! U nas w kraju często patrzy się nieprzychylnym okiem na produkcję w Chinach, chociaż największe marki wykorzystują właśnie chińskie doświadczenie i zaawansowanie techniczne. Nas interesuje sposób w jaki produkowana jest bielizna. Zawsze podkreślamy, że w Chinach można zrobić tanio i byle jak, ale też nieco drożej i bardzo dobrze.

Zdjęcia: Obsessive
  • Targi-Obsessive

OBieliznie: Spotykają się państwo z pozytywnymi reakcjami, co jest krzepiące, a jak generalnie jest odbierana polska bielizna w Europie?

Obsessive: Niewiele producentów polskiej bielizny wystawia się na międzynarodowych targach. Niestety w świadomości klientów odwiedzających targi nie istnieje coś takiego jak polska bielizna. Tam wystawiają się głównie Francuzi, Włosi, Niemcy…

OBieliznie: Polska nie jest zbyt dobrze wypromowana, ale jak Państwo myślą, czy jest szansa aby nasze marki bielizny bardziej zaistniały na światowym rynku?

Obsessive: Bardzo byśmy tego chcieli! Nawet kiedyś mieliśmy taki pomysł zorganizowania społecznej akcji promocyjnej naszego kraju. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić.

OBieliznie: Chcielibyśmy porozmawiać jeszcze nieco o państwa kolekcjach. Czy wydawanie ich wiąże się z jakimkolwiek stresem?

Obsessive: Zupełnie nie. My nie wypuszczamy całej kolekcji na raz, wypracowaliśmy sobie własny system. Wypuszczamy nowe wzory co miesiąc, co dwa, w zależności od sezonu, w niewielkich seriach. Te produkty, które się spodobają zostają już w katalogu, który obecnie jest już bardzo gruby i będzie się poszerzał dopóki te produkty, które się dobrze sprzedają będą nadal chętnie kupowane. Nie zdarzyła nam się zupełnie nietrafiona kolekcja. Wierzymy, że to co robimy jest dobre.

OBieliznie: Jeżeli chodzi o kolekcje, to co najczęściej jest kupowane - bodystocking, kostiumy czy coś bardziej skąpego?

Obsessive: Ostatnim absolutnym bestsellerem kolekcji jest kostium stewardessy. Jest ona na pierwszym miejscu wszystkich sprzedanych modeli już od dłuższego czasu. Bardzo dobrze sprzedają się też wszelkiego rodzaju koszulki czarne, jakieś babydoll, raczej o kroju prostym, koronki oraz bodystocking.

Zdjęcia: Obsessive
  • Collection-Obsessive

OBieliznie: A co specjalnego możemy zobaczyć na walentynki?

Obsessive: Wypuściliśmy Carmines, są też kompleciki z sercami, bodystocking w kolorze czerwonym… Zawsze na walentynki staramy się mieć w ofercie jakieś nowości, bo bielizna to najlepszy prezent – zarówno dla niej jak i dla niego.

Zdjęcia: Obsessive
  • Walentynki-Obsessive

OBieliznie: Państwa firma bardzo dynamicznie się rozwija, więc na koniec proszę opowiedzieć o planach na obecny rok?

Obsessive: Już bardzo intensywnie zaczęliśmy obecny rok – mamy nowe opakowania, został uruchomiony nasz internetowy sklep detaliczny, byliśmy na targach w Paryżu, nagraliśmy film reklamowy, mamy nowe logo… Więc już nic nie będziemy robić w tym roku (śmiech). Będziemy jeszcze rozbudowywać swoją siedzibę, nowy system hurtowni internetowej wygodniejszy dla naszych klientów.

OBieliznie: A jeszcze jakieś targi w tym roku?

Obsessive: Raczej nie.

OBieliznie: Ponieważ dzisiaj są walentynki, czy chcieliby Państwo coś życzyć naszym czytelnikom?

Obsessive: Wszystkim zakochanym życzymy czułości i zmysłowości w każdym dniu. Szukającym drugiej połówki przesyłamy życzenia szczęścia i powodzenia w realizacji tego pięknego marzenia.

OBieliznie: Dziękujemy serdecznie za wywiad i życzymy udanej realizacji wszystkich planów!

Komentarze [18]

    • Gratulacje1 i zyczę dalszych sukcesów wraz z fantazyjnymi pomysłami!
    • 0
    • Obsessive to zdecydowanie najgorętsza bielizna polskiej produkcji. Seksowna i elegancka jednocześnie!
    • 0
    • ou, namiętna bielizna! ciekawy wywiad
    • 0
    • Zgadzam się z Tobą Ninko, najnowsza kolekcja jest genialna. Mam Servantę Chemise i zakochałam się w tych kropeczkach. :)
    • 0
    • Mam już ponad 30 kompletów tej marki i gorąco polecam wszystkim, najbardziej lubię linię FUN - uwielbiam przebieranki! Najnowsza kolekcja Servanty jest świetna - szczególnie ten pas do pończoch!
    • 0
    • Uwielbiam markę Obsessive i cieszę się, że mieszkam w jej pobliżu. :)

      Karolina H.
    • 0
    • *mam na myśli polskie materiały (lub inne np. włoskie) i lepszej jakości nici do produkcji bielizny Obsessive w Chinach
    • 0
    • a materiały i nici też wysyłacie do Chin?
    • 0
    • Bardzo lubię bieliznę Obsessive. Jest dobrej jakości i zawsze znajdę dla siebie coś ciekawego. Mają wiele różnych modeli od kompletów po biustonosze, które naprawdę dobrze leżą i są wygodne. Do tego ceny są bardzo atrakcyjne.
    • 2
    • przeczytaj wywiad ze zrozumieniem ;) owszem pisze że szyją w Chinach, ale projekty i cała reszta z tego co wiem to Polska.
    • 2
    • Polska bielizna?? Przecież tylko firma jest Polska, a bielizna jest chińska :)
    • 0
    • Blondynka jest miodzio, ale ta czarna w czerwonym czymś dla mnie niet!!
    • 0
    • Blondynka jest zarąbista, zresztą brunetki też. chciałbym takie kobiety na ulicach oglądac
    • 1
    • Ok blondyna może nie, ale ta co ma ciemne włosy (zdjęcie ze skuterem - tam ma perukę) jest naprawdę gorąca!!!
    • 0
    • Wszystko spoko, ale mogliby wreszcie jakieś ładne modelki zatrudnić, bo nawet nowa blondyna nie daje rady wizualnie :/
    • 0
    • W walentynki może zobacze swoją kobiete w takim stroju :D czekam aż sie spotkamy ;)
    • 0
    • Fajnie, że napisaliście o nich, moim zdaniem są zdecydowanie najlepsi na rynku!
    • 0
    • Jak mało się wie kiedy kupujesz, wiele faktów mnie zadziwiły. Jestem tajemniczą fanką Obsessive. Życzę firmie Obsessive sukcesów i wiernych fanów w całym świecie. Niech wiedzą że i w Polsce są prawdziwy ludzi, które nie ukrywają swojej "chęci" do życia. Polak potrafi! Gratuluję!

      Wszystkim życzę szczerości i więcej luzu. Udanych walentynek!
    • 4