Artykuł Wystawy

2010-07-06

Wystawa bielizny komunistycznej

0

W naszym projekcie pisaliśmy już o polskiej wystawie, która niemalże dorównywała przygotowaniem wystawom klasy światowej czy też o porównaniu tej wystawy z jedną z najlepiej zorganizowanych wystaw londyńskich. Tym razem przedstawiamy Wam wystawę, mającą miejsce niespełna 9 lat temu w Moskwie.

Tematyka wystawy obejmowała przede wszystkim bieliznę męską i damską noszoną na przestrzeni pierwszej połowy dwudziestego wieku przez obywateli Związku Radzieckiego i późniejszej Rosji. Jest to więc pierwsza opisywana przez nas wystawa, która nie zawierała żadnych eksponatów nawiązujących do teraźniejszości i trzeba przyznać, że dzięki właśnie takiemu posunięciu i nowoczesnym sposobie przeprowadzania wystawy mogła się podobać – wprowadzała widzów w świat sprzed kilkudziesięciu lat. Wystawa jak na Rosję, której z pewnością pod względem nowoczesności daleko jeszcze do krajów Europy Zachodniej naprawdę może się podobać. Już przy samych drzwiach wejściowych witał zwiedzających dźwięk rosyjskiej piosenki o tematyce bieliźniarskiej oraz projekcja filmu przedstawiającego rosyjskich sportowców w rosyjskiej bieliznie na olimpiadach, a wszystkie oczywiście ułożone jak najbardziej chronologicznie. Niespodzianką dla niektórych zwiedzających była możliwość dotykania bielizny pokazywanej jako eksponaty, co z kolei spowodowało po pewnym czasie zniszczenie bielizny, lecz właściwie wystawa sama w sobie była krótkotrwała, co nie przeniosło się ostatecznie na całkowite zniszczenie eksponatów.

Bielizna znajdująca się na wystawach jak przystało na tamte czasy była bardzo zachowawcza, jednokolorowa i szeroka – innymi słowy obrazująca życie w czasach komunizmu, a gdy dodamy do tego rosyjską surowość całość musiała wyglądać naprawdę imponująco.

Najbardziej bulwersująca część wystawy ustawiona została na samym końcu. Prezentują ją żołnierze ubrani w stroje wojskowe (oczywiście manekiny w kształcie żołnierzy), a na niektórych przykładach bielizny widać było także symbole dawnego związku Radzieckiego. Nic więc dziwnego, że wystawa ta, zawierająca zresztą w oficjalnej nazwie słowo 'komunizm' posiadała rzeszę przeciwników, spośród których niektórzy decydowali się na składanie sądownych wniosków o zaprzestanie prezentowania wystawy. Nic jednak z tego nie wyszło i wystawa jakby nie patrzeć była prezentowana do samego końca ustalonego w terminarzu.

Komentarze [3]

    • Mnie też brakuje fotografii... :( Ciekawe co kierowało pomysłodawcami tej wystawy :)
    • 0
    • kurcze sam tytul artykulu mnie zaciekawił :) i smieje sie sama do siebie coz za pomysly ludzie maja :) a to moze i dobrze bo moda lubi sie powtarzac i mozna zaczerpnac inspiracji z tamtych lat wymyslajac nowinki w dotychczasowym swiecie bielizny :) szkoda własnie ze nie ma zdjec bo az ciezko sobie wyobrazic jak to wszystko wygladalo! :) jednokolorowa i szeroka brzmi nieciekawie ale prezentowac moglo sie znacznie lepiej :) a ze byli przeciwnicy jak i zwolennicy to tak bylo jest i bedzie kazdy lubi co innego nie da sie wszystkich zadowolic jedynym rodzajem bielizny bo sa rozne charaktery i kazdy lubi co innego:)
    • 21
    • Bielizna komunistyczna... jak to strasznie brzmi. Samo zestawienie słów bielizna i komunizm jest jakimś koszmarem. Brakuje mi w tych felietonach choć kilku fotografii. Choć staram się sobie wyobrazić o czym piszecie jednak w tym temacie jest to bardzo trudne :)
    • 33