Artykuł Wystawy

2010-07-02

Undercover w Londynie, a "Od pantalonow do stringow" w Lodzi cz.1

0

W naszym ostatnim artykule traktującym ogólnie o wystawach bieliźniarskich zwracaliśmy szczególną uwagę na różnice w wystawach bieliźniarskich za granicami naszego kraju oraz tych w Polsce. W dzisiejszym artykule porównamy więc dwie niemalże identyczne tytułowo wystawy – tę w Londynie i w Łodzi. Wystawa londyńska będzie miała miejsce w Muzeum Mody i Tekstyliów, a jej tytuł w dokładnym tłumaczeniu oznacza:  Ewolucja bielizny i ma na celu pokazanie większości eksponatów ze światowej historii bielizny. Wystawa łódzka o znaczącym tytule 'Od pantalonów do stringów' ma miejsce w łódzkim Centralnym Muzeum Włókiennictwa i w swoich założeniach statusowych niczym nie różni się od wystawy mającej mieć miejsce w stolicy Anglii.

Porównanie rozpoczniemy od różnic, których z pewnością znajdzie się wiele. Rzucającą się na pierwszy rzut oka odmiennością jest chociażby podział wystawy londyńskiej na działy. Ze względów oczywistych w Łodzi nie było możliwe zebranie takich zbiorów bielizny jak w Londynie, wobec czego nie ma takich galerii jak 'Biustonosze wielkich gwiazd', którą można zobaczyć w stolicy Anglii. Zaprezentowane zostaną na niej biustonosze największych gwiazd, a wszystko to oczywiście ułożone jak najbardziej chronologicznie, by nie zgubić się z biegiem lat. Część zatytułowana 'poszukiwania i innowacje' także zawierała będzie o wiele bardziej obfite zbiory niż łódzka końcówka wystawy oparta na najbardziej wyciętych stringach. Sprowadzone do działo innowacje zostaną najnowocześniejsze modele bielizny z Japonii – jako ciekawostki zostaną pokazane najnowocześniejsze, miejscami jeszcze nieodkryte zastosowania bielizny. To jednak nie wszystko. W tej części wystawy będzie można bowiem zobaczyć także różnego rodzaju broszury informacyjne odnośnie nowoczesnego modelu marketingowego bielizny, a w planach jest nawet możliwość rozmowy i wykładów przeprowadzanych przez najwyższej klasy specjalistów w tej dziedzinie.

Kolejną zauważalną różnicą jest skupienie się przez Łodzian przede wszystkim na dwudziestym wieku, wobec czego nie było możliwe porównanie chociażby biustonoszy mających na celu spłaszczanie biustu z obecnymi biustonoszami push-up.

Pokaźność zasobów jest podyktowana nie tylko możliwościami finansowymi obu muzeów, ale także sposobem pozyskiwania środków na wystawę, jakie przyjęły oba muzea. Muzeum londyńskie było wspierane przez wiele światowej klasy firm bieliźniarskich, a większość nowoczesnych eksponatów została dostarczona gratisowo – jako możliwość reklamy. Znaczna część ekspozycji została przez muzeum kupiona. W Łodzi natomiast tylko nieznaczna część zbiorów została kupiona przez muzeum, a zdecydowana większość przywędrowała do muzeum poprzez prywatnych darczyńców lub też darczyńców w postaci firm bieliźniarskich i kolekcjonerskich.

Już w kolejnym artykule skupimy się na podobieństwach między obiema wystawami, których także można znaleźć bez liku.

Komentarze [2]

    • Uwielbiam taki rodzaj uczenia się historii, na przykładzie normalnych przedmiotów użytkowych, a to, z jakim rozmachem zrobiona jest wystawa, jest sprawą drugorzędną.
    • 0
    • Wystawa łódzka jest pokazywana w różnych częściach Polski. Wiem, że była ona w Opatówku, była też w Będzinie i Ostrowcu Świętokrzyskim. Na pewno można ją było zobaczyć w wielu innych miejscach. Oglądając fotorelacje z Niej wyglądała trochę smutno w porównaniu z tą londyńską. Poszczególne części garderoby były przypinane do tablic jedne pod drugą... Większym efektem byłoby gdyby były przedstawiane na manekinach...
    • 37