Szyk, elegancja, ponadczasowość – to wszystko co zobaczymy w najnowszej kolekcji Carine Gilson jesień/zima 2011. Projektantka jest mistrzynią tworzenia zupełnie odświeżonego obrazu stylu klasycznego. Kilka fasonów znamy z jej poprzedniej kolekcji, podobały nam się wtedy i tym razem jesteśmy zachwyceni. Proste, geometryczne formy zostały ozdobione niezwykłymi roślinnymi ornamentami. Prezentują się bardzo kobieco, a niekiedy dzięki intensywnym i nasyconym kolorom nieco orientalnie. To skojarzenie zresztą świetnie pasuje. Większość szlafroków ma strój kimonowy i są wykonywane z połyskującego jedwabiu. Jest to znane z tradycyjnego stroju japońskiego. Jednak ta bielizna nocna ma zdecydowanie bardziej współczesny wygląd. Wszystkie modele w subtelny sposób podkreślają kobiece atuty. Są ściągane w talii, dzięki czemu figura nabiera idealnego kształtu klepsydry. Inwestycja w modele o takim designie jest naprawdę opłacalna, gdyż są to rzeczy, które nigdy nie wyjdą z mody i będą naszą ozdobą. Mocne kolory jak czerwień, pomarańcz i żółć mogą nam dodać siły, witalności, pasji. Pomogą wstać rano z łóżka J, słowem ożywią nas. Należy jednak uważać na te odcienie, a szczególnie na żółty, jest on kolorem dość ciężkim, tylko dla określonego typu urody będzie wyglądał korzystnie. Dla amatorek bardziej stonowanych barw przeznaczone są modele w romantycznym, pudrowym różu, czy lekkim beżu. Szczególnie tutaj podoba nam się propozycja pierwsza. Połączenie tego neutralnego różu ze srebrem dodaje kobiecości, rozświetla i jest niezwykle delikatne. Ciekawa jest również forma, z dużą kokardą z przodu wygląda bardzo figlarnie. Całość podkreśla talię, dodaje lekkości ramionom i bardzo podkreśla nogi, gdyż szlafroczek jest bardzo kusy.
Bardzo chętnie zabralibyśmy ze sobą ten model do sypialni… A Wy?

Bielizna nocna
Bielizna erotyczna
Biustonosze
Gorset
Komentarze [2]