Konkurs Bielizna

2012-04-16

Recepta na wieczorny luksus

2

Nic tak nie cieszy po całym męczącym dniu, jak odrobina czasu wyłącznie dla siebie:) I dlaczego by w tym luksusowym planie nie wykorzystać też swojego ukochanego?;) Ale najpierw kąpiel... O tak! Właśnie tego było mi trzeba:). Wanna wypełniona ciepłą wodą z puszystą pianą, pachnąca troszkę cukierkowo, ale niezbyt nachalnie. Z rozkoszą można wdychać ten śliczny i odprężający zapach. I jeszcze kilka małych świeczek, spokojna muzyka, która sprawia, że zmęczenie powoli się ulatnia i jest tak przyjemnie błogo... O dziwo dziś, w ten mój wieczór, nikt nie dobija się do drzwi, bo za długo już siedzę w łazience;). Woda w końcu staje się już chłodna, więc trochę niechętnie, ale wychodzę z wanny otulając się kosmatym i miękkim ręcznikiem... Skóra zasługuje dziś na więcej uwagi, więc otwieram w końcu ten drogi balsam, który kupiłam tydzień temu w tajemnicy przed ukochanym (a bo to drogie, a bo nie ma pieniędzy...). Bez pośpiechu, delektując się aksamitnością skóry pod palcami, wmasowuję pachnący zmysłowo specyfik. Postanowiłam dziś się nie gimnastykować i posmarowanie pleców zostawić dla ukochanego;). Zakładam więc ulubioną nocną koszulkę, a dotyk chłodnego materiału przyjemnie pieści moją skórę:). Dziwne, że taki skrawek materiału może tak pobudzająco działać (i to nie tylko na moje zmysły;)). Czuję się jak królowa skąpana w luksusie:). A chwilę później w sypialni, bez słów, podaję ukochanemu balsam i kładę się na aksamitnej pościeli... Nie trzeba słów, by sprawić, by zwyczajny wieczór stał się tym luksusowym:)

Brak komentarzy