Konkurs Bielizna

2012-04-06

Przez żołądek do luksusu

1

Od kiedy odkryłam u swojego faceta talent do gotowania,stanowczo zrezygnowałam z przygotowania posiłków. Do tej pory on siedział w salonie i oglądał mecze,a ja przyrządzałam smakołyki. Pewnego dnia źle się czułam, lecz miałam ochotę na wielkie ciacho z kremem. Mój facet zawsze omijał kuchnię szerokim łukiem, nie wiedzieć czemu. Chyba sam nie wiedział co potrafi. Tak go prosiłam, aż w końcu uległ i próbował spełnić moją zachciankę. Pierwszym jego pomysłem było pójście do cukierni, lecz ja stanowczo wybiłam mu ten pomysł z głowy. W końcu doczekałam się mojego ciacha. Co prawda robienie słodkości zeszło mu bardzo długo, lecz za to efekt... nieziemski:) Sama nie dowierzałam, że to jego wyrób. Od tamtej pory jest on szefem w kuchni o specjalizacji cukierniczo- wypiekowej. Pachnące ciastka przyniósł mi do sypialni a ja czułam się cudownie. W końcu role się odwróciły a ja mogłam sobie pozwolić na luksus, którego nigdy wcześniej nie doznałam.

Komentarze [2]

    • Również ogromnie zazdroszczę męża. Skrywał się w nim mistrz kuchni :) mój mimo szczerych chęci jest na prawdę nogą jeśli chodzi o gotowanie. Ale za to umie zrobić kawę i dobre naleśniki. W pracach domowych jest równie dobry w prasowaniu do którego ja nie mam cierpliwości. :)
    • 0
    • nic tylko pozazdrościć! Mężczyzna, który gotuje to skarb. To nie muszą być wyszukane dania, ważne, by choć raz na jakiś czas odciążył swoją kobietę i pozwolił jej zająć się sobą zamiast "stać przy garach"
    • 0
      • ags
      • 2012-04-09