Artykuł Ciekawostki

2012-04-12

Prace domowe, bielizna i „pikantny seks”

0

Czy oglądaliście może kiedyś serial Mad Men, który opowiada o losach Dona Drapera, speca od reklamy, żyjącego w latach ’60-ych w Nowym Jorku? Pamiętna jest scena jednego z odcinków, gdy jego żona Megan Draper (grana przez Jessice Paré) podczas urodzinowej niespodzianki śpiewa dla swojego zepsutego mężulka piosenkę Zou Bisou Bisou . W kolejnej scenie, gdy Don wraca do domu, Megan sprząta mieszkanie po tym wydarzeniu, w samej bieliźnie. Nie jest to byle jakie odzienie, koronkowy czarny komplet ma bardzo seksualny wymiar. Pomimo napiętej atmosfery pomiędzy małżonkami, w pewnym momencie Don wręcz rzuca się na nią, przyciskając ją do dywanu, nie spotykając zresztą wielkiego oporu.

  • Prace domowe, bielizna i „pikantny seks” - serial

To daje do myślenia, czy  receptą na małżeński sukces ma być sprzątanie w seksownej bieliźnie, zakończone dość ostrym aktem dominacji? Co takiego jest w tej anachronicznej scenie, że myśl o takim wydarzeniu nadal wywołuje ekscytacje zarówno u mężczyzn i kobiet?

Wizerunek kobiety wykonującej obowiązki domowe w bieliźnie wyzwala często w mężczyznach bestie, ale również one same czują się w takiej sytuacji usatysfakcjonowane. Można by powiedzieć, że to stereotyp, a dana sytuacja odnosi się do lat ’60, kiedy rodziny były bardziej tradycyjne oraz panował patriarchat. Jednak ten argument jest do zbicia, w końcu „wyzwolone” kobiety nadal szukają takiego sposobu na pożądanie w oczach partnerów. Taki wizerunek kobiety poddanej, a zarazem kusicielki jest nadal widoczny w wielu kampaniach, kalendarzach w stylu pin up czy sesjach zdjęciowych znanych marek bielizny. Prasowanie czy odkurzanie jest najwyraźniej bardzo seksowne na zdjęciach. Co ciekawe nie znajdziemy takich gorących ujęć z szorowania ubikacji.

  • Prace domowe, bielizna i „pikantny seks”

Nie musisz mieć za sobą studiowania zagadnień genders, żeby zobaczyć, że  czysto seksistowski stereotyp nadal istnieje. Tutaj jednak musimy zaznaczyć, że odpowiedzialność za zaistniałą sytuację ponoszą obydwie strony, nie zależnie od tego jak nasze społeczeństwo ewoluowało by od czasów pokazywanych w Mad Men. Sytuacja w której kobieta sprząta odziana tylko w koronki budzi neandertalczyka w każdym z nas. Jeżeli się z tym nie zgadzasz, spróbuj założyć swój ulubiony (koniecznie prześwitujący!) komplet bielizny i rozpocznij sprzątanie w obecności twojego mężczyzny… Zobaczysz co się wydarzy!

 

Komentarze [7]

    • rzeczywiście, wykonywanie czynności, które pozwalają utrzymać dom w czystości w samej bieliźnie musi być niesamowicie seksowne. Kiedyś na pewno tego spróbuję i jestem ciekawa jak długo mężczyźnie uda się oprzeć moim wdziękom w stroju pokojówki na przykład ;)
    • 0
      • ags
      • 2012-05-02
    • Mi się wydaje, że dla mężczyzny wystarczyłoby to, że kobieta będzie ubrana w seksowną bieliznę i wcale nie musi zaraz zabierać się do sprzątania... Który tak naprawdę by zignorował np. czytającą czy oglądającą telewizję kobietę w takiej bieliźnie? Wydaje mi się, że każdy by wymiękł na taki widok - no, chyba że ma taki widok na co dzień i przywykł do półnagiej partnerki:P.
    • 0
    • przesadzone, kobiety lubią się podobać, jaki tam zaraz patriarchat...
    • 0
    • Chyba wykorzystam ten sposób :D Bardzo lubię gdy mój mężczyzna dominuje XD
    • 0
    • Ja bym jeszcze dodała do tej galerii zdjęcia Madonny z jednej kampanii D&G, która była w podobnym klimacie.
    • 0
    • Ja już posiadam w swojej kolekcji dwa kostiumy pokojówki, uważam że jest to jedno z najseksowniejszych przebrań i motyw seksownej pokojówki był propagowany już w wielu filmach i stał się bardzo rozpoznawalny!
    • 0
    • Coś w tym musi być, skoro kupujemy erotyczne kostiumy sprzątaczek, pokojówek i innych okazujących nasze poddaństwo wobec mężczyzn.
      I zgadzam się ze stwierdzeniem, że koronki pobudzają naszych mężczyzn jak płachta na byka i czasem lubię to wykorzystać do swoich niecnych planów. :)

      Karolina H.
    • 0