Konkurs Bielizna

2012-10-14

Pocałunek słońca

0

Było dość szare i deszczowe popołudnie, które starałam się jakoś przetrwać czytając pierwszą część kultowej powieści o losach zwariowanej Bridett Jones. Po rozpoczęciu kolejnego z rozdziałów poczułam lekkie znużenie, moje powieki stały się cięższe a wołanie Morfeusza co raz głośniejsze. Wtedy właśnie przyśnił mi się piękny sen.

Otworzyłam oczy i ujrzałam piękne, niebieskie bezkresne niebo z bielutkimi obłokami, tak delikatnymi jak pianka w wedlowskim ptasim mleczku. Obraz ten co chwilę przysłaniała mi biała przeźroczysta tkanina powiewająca leniwie na wietrze, która okazała się jedną z zasłon patio mojego domu. Gdy podniosłam się z wygodnego hamaka ujrzałam swój ogród pełen kolorowych kwiatów – róż, tulipanów ale to niezapominajki najbardziej przykuwały mój wzrok. Nagle ktoś złapał mnie za ramię, gdy odwróciłam głowę ujrzałam ukochanego z jedną z niezapominajek w ręku… Zbliżył się i wyszeptał

„Niezapominajki to są kwiatki z bajki! Rosną nad potoczkiem i mrugają żabim oczkiem. Gdy się płynie łódką, śmieją się cichutko i szepcą Ci skromnie – nie zapomnij o mnie!”

Po czym przechylił mnie i namiętnie pocałował, tak bardzo że oboje wylądowaliśmy na miękkiej zielonej trawie a moim oczom znowu ukazało się bezkresne niebo i… jego uśmiech.

Wtedy się obudziłam. Byłam bardzo szczęśliwa a jednocześnie smutna, że było to tylko senne marzenie, lecz postanowiłam zrobić wszystko by tego wieczora odtworzyć magię tego snu. Dlatego wybrałam halkę Leila... i znowu było lato - obłoki, niezapominajki i jego szeroki uśmiech!

  • Pocałunek słońca

Brak komentarzy