Artykuł Ciekawostki

2010-01-09

Perfumy bielizniarskie

0

Trzeba na wstępie przyznać, że pomysł stworzenia perfum o zapachu damskiej bielizny intymnej oraz samych intymnych części ciała jest jednym z najbardziej innowacyjnych projektów, o jakich ostatnio słyszeliśmy. Niemiecka firma wyprodukowała właśnie perfumy Vulva Original, których zapach jest powiedzmy to dość charakterystyczny. Za malutki flakonik tego niecodziennego (a może i codziennego...) zapachu zapłacimy w przybliżeniu 80 złotych. Specjaliści od zapachu kobiecej bielizny (możemy do nich zaliczyć także tych fanów męskiej bielizny) uważają jednak, że zapach nie jest zbyt przekonujący i można by uznać go za rzeczywisty zapach damskiej bielizny używanej dopiero wtedy, gdy na całym świecie nie byłaby już dostępna żadna bielizna. Jak wiadomo interes używanej bieliźniarski nazywany także w towarzystwie lumpeksiarsko – bieliźniarski kwitnie. Pomysł stworzenia perfum o tym zapachu może się więc okazać strzałem w dziesiątkę, gdyż fetyszystów nie brakuje, a dodatkowo z ciekawości z pewnością spróbuje go wiele osób, które do tej pory z fetyszem miały tyle wspólnego, co Polska reprezentacja w piłkę nożną z awansem na mundial w RPA... Bardzo duży kapitał przeznaczony został na reklamę tych niezwykłych perfum, lecz jak twierdzą specjaliści – sam zapach nie został do końca wyrobiony. W gruncie rzeczy można się jednak domyślać, że będzie chodziło przede wszystkim o wyobrażenie sobie tego prawdziwego zapachu ( przez osoby, które miały to szczęście, żeby już go w życiu poczuć ) oraz zapoznanie się z nim wstępne osób, które nigdy wcześniej nie mogły go odczuwać.

Porównanie z używanymi majtkami wypada jednak u fetyszystów miażdżąco. Powstaje ogromna ilość prywatnych stron internetowych, na których kobiety czy nawet dziewczyny w najróżniejszym wieku oferują na sprzedaż swoją używaną bieliznę. Ceny są różne, lecz najczęściej wahają się od 15 do 40 złotych za sztukę dowolnego rodzaju bielizny. Nic więc dziwnego, że amatorów tego typu zakupów nie brakuje, a jeszcze więcej jest dziewcząt sprzedających swoją bieliznę osobistą. Nie ma się jednak co dziwić, gdyż jest to najprostsza metoda korzystnego zarobku. Wyobraźmy sobie tylko, że kupujemy stringi za 3 złote, nosimy przez cały dzień, a następnego dnia cena tychże stringów wzrasta do 25 złotych... Nie ma tutaj mowy o publicznym wykorzystywaniu danych osobowych, gdyż zarówno jedna jak i druga strona będą prawdopodobnie chciały zachować intymność. Wszystko wydaje się być dosyć normalne aż do momentu, w którym pomyślimy, że kobiety zaczną utrzymywać się ze sprzedaży swojej używanej bielizny napalonym fetyszystom... Z pewnością nie przyniosłoby to chluby tak ważnej części odzieży jaką jest bielizna intymna.

Komentarze [7]

    • kiedyś w dd tvn był program o dziwnych zapachach perfum i pani specjalistka bardzo długo chciała pozostać poważna, ale kiedy doszła do wyjątkowo seksownego zapachu marchewki- nie dała rady ; )
    • 0
    • Perfumy o zapachu używanej bielizny uważam za co najmniej śmieszny pomysł. Muszą być jednak osoby zainteresowane tego typu zapachami, skoro ktoś wpadł na taki pomysł. No cóż, każdy robi to co lubi.
      A sprzedawanie używanej bielizny uważam za obrzydliwe.
    • 51
    • Dla mnie to trochę... dziwne, chore? Nie umiem określić...
    • 29
    • Powstaje ogromna ilość prywatnych stron internetowych, na których kobiety czy nawet dziewczyny w najróżniejszym wieku oferują na sprzedaż swoją używaną bieliznę- dziewczyny ktore dzialaja w ten sposob maja w tym swoj cel :) przeciez nikt nie musi znac ich tozsamosci :p zreszta nie nam tu oceniac kto skad ma pieniadze wazne ze w sposob legalny :) a co do perfum o zapachu kobiecej bielizny to nigdy nie trafia do sedna mimo tego ze potencjalni nabywcy tak czy siak sie znajda :) kazda kobieta pachnie inaczej i ma swoj tylko i wylacznie swoj zapach wiec nie powinni tak uogolniac moim zdaniem :) ale fetysz byl jest i bedzie kazdy ma bzika na innym punkcie :) ja jestem tolerancyjna wiec niech kaazdy robi to co lubi! ;)
    • 48
    • Perfumy o zapachu damskiej bielizny?Dla mnie to obrzydliwe
    • 1
    • A dopiero co czytałam tutaj na portalu o Japończyku, który kradł używane majtki za pomocą wędki ;p Najwyraźniej są tacy, na których kobiece zapachy działają silniej niż standardowo i dlatego są w stanie zapłacić każde pieniądze, za możliwość posiadania czegoś, co dostarczałoby im tych wrażeń. Fetysze mają to do siebie, że cechują się swoją niecodziennością i swego rodzaju nienormalnością, ale jeśli nie przeszkadzają społeczeństwu to niech sobie są :) Ale nie powiem, te perfumy o zapachu damskiej bielizny to już w ogóle jakiś szał :P
    • 38
    • Jak dla mnie pomysł zbyt dziwny no i z pewnością kontrowersyjny.
    • 0