Wywiad Bielizna

2012-09-19

Maria Antonina z Berlina – rozmowa z projektantką bielizny Lost in Wonderland

2

Większość z nas nie zastanawia się na co dzień skąd pochodzi oraz z czego właściwie została wykonana nasza bielizna. Także producenci zwracają często uwagę jedynie na wygląd oferowanych produktów.

Inaczej jest w przypadku Lost in Wonderland - nowej marki luksusowej bielizny, która powstała w Berlinie. Wszystkie modele są stworzone przy użyciu uważnie wybieranych, w 100% wegańskich materiałów i wysokiej jakości koronek wykonanych na niemal 200-letnich maszynach. Produkcja bielizny ma miejsce w Europie, stąd też pochodzą wszystkie tkaniny i elementy kolekcji. W połączeniu z ogromną wyobraźnią projektantki i jej zamiłowaniem do nowoczesnego designu otrzymujemy niezwykłą kolekcję pełną kobiecych fasonów niemal na każdą okazję.

Debiutancka kolekcja została zaprezentowana na targach Mode City w Paryżu i została przyjęta z ogromnym entuzjazmem. Bielizna na sezon wiosna/lato 2013 będzie dostępna na całym świecie, pierwsze modele można będzie kupić w połowie grudnia. Kolekcja pełna jest delikatnych, kwiatowych motywów, koronkowych wykończeń i dominują w niej bardzo kobiece kolory – beż, róż i kobalt. Chcieliśmy przybliżyć wam główne cele marki, więc przeprowadziliśmy wywiad z jej projektantką – Scarlett Grosselanghorst.

  • Bielizna z krainy czarów – Lost in Wonderland

OBieliznie: Na początek prosimy, żebyś powiedziała coś o sobie – jaka jest Scarlett Grosselanghorst?

Scarlett Grosselanghorst: Cóż... Jestem bardzo pozytywnie nastawioną, tolerancyjną oraz kreatywną osobą. Moja dobra przyjaciółka powiedziała kiedyś, że gdyby miała mnie krótko opisać z pewnością pomyślałaby o truskawkach. Nie pytajcie dlaczego, po prostu mam wielką słabość do owoców.

Well... I’m a very positiv, liberal and fast-speaking lateral thinker. A very good friend of mine once said if she had to describe me she’d surely mention strawberries... Do not ask me why, I have a thing for the fruit.

OBieliznie: Czy zawsze chciałaś być projektantką?

Scarlett Grosselanghorst: Patrząc wstecz, nigdy nie myślałam o tym czego chcę. Przez większość czasu po prostu to robiłam. Bardzo wcześnie zaczęłam szyć, zrobiłam moje pierwsze gorsety kiedy miałam 17 lat. Zawsze lubiłam (i ciągle lubię) różne subkultury, między innymi dlatego, że ubrania są przez nie traktowane w bardziej twórczy sposób. Po maturze studiowałam projektowanie mody, aby zapoznać się z różnymi tkaninami, wzorami i krojami. Już wtedy wiedziałam, że chcę założyć własną firmę. Kiedy zaprojektowałam swój pierwszy biustonosz wiedziałam – to jest to, co chcę robić. Coś z tak niewielkiej ilości materiału, tak blisko skóry - co za wyzwanie dla projektanta! Tak więc tuż po skończeniu studiów zaczęłam zdobywać doświadczenie i przygotowywać wszystko do powstania Lost in Wonderland.

Looking back I never thought about what I wanted. Most of the time I just did it. I started sewing in my teens and made my first corsets at the age of seventeen. I always liked (and still like) subcultures, also because clothing is handled more experimental. After my Abitur I studied fashion-design to reach a higher level on experimenting with fabrics, patterns & silhuettes. Back then I already knew that I wanted to have my own company. When I designed my first bra I new: „This is what I want to do“. Something with so few fabric, so close to the skin, such a challange in patternmaking! So after my diplom I went freelance, collecting experience and preparing everything for Lost in Wonderland.

OBieliznie: Co najbardziej, a co najmniej lubisz w swojej pracy?

Scarlett Grosselanghorst: To co najbardziej lubię w mojej pracy to ludzie, których spotykam. No i Paryż! Targi są zawsze stresujące, ale zdecydowanie warto zaprezentować na nich swoją własną markę, swoje „dziecko” - to jest wspaniałe. Na Mode City zostałam nazwana „Marią Antoniną z Berlina”, co jest jedną z najpiękniejszych rzeczy jakie mogą ci się zdarzyć w Paryżu. Jestem z tego bardzo dumna, gdybym tylko wiedziała kto to powiedział, może wysłałabym mu kwiaty!

Najgorsze aspekty mojej pracy... Może to, że mój mózg pracuje 24 godziny na dobę. Szczerze, trudno mi odpowiedzieć – jeśli kochasz swoją pracę, tak naprawdę to nie jest już „praca”.

The best part is definetely the people I meet. And then there is Paris! You know... fairs are always stressy, but it’s totally worth it. Representing your own brand, your „baby“... It is just awesome. I was complimented as „a Marie Antoinette from Berlin“ in the Mode City Presskit in Paris. – It’s one of the most wonderful things which can happen to you in Paris. I’m very proud of it. If I knew the author I might be sending flowers. Worst parts... Maybe that my head is working 24/7. Honestly, I cannot really tell. If you love your work it’s not „work“ any longer.

OBieliznie: Jak narodził się pomysł dotyczący pojawienia się bielizny Lost in Wonderland?

Scarlett Grosselanghorst: Stałam się ogromną wielbicielką bielizny w wieku 16 lat, oszczędzając i wydając większość pieniędzy na nią. Z czasem uznałam, że bielizna jest przede wszystkim: a) bardzo przydatna b) luksusowa (co oczywiście nie jest niczym złym). Chciałam stworzyć bieliznę, która jest odpowiednia na każdy dzień, ale jednocześnie kokieteryjna i nowoczesna. Ponadto wszystkie tkaniny są w całości wegańskie.

I became a lingerie devotee at the age of 16, saving up and spending much money on lingerie. During the years I recognized that lingerie is mostly a) very useful or b) very fancy (which is of course not a bad thing). I wanted to create a brand which is suited for everyday life, but with a playul boudoir-like and yet contemporary design. Furthermore I keep the fabrics straight vegan.

OBieliznie: Opisz swoją markę w kilku słowach.

Scarlett Grosselanghorst: Lost in Wonderland łączy buduarowy szyk z wyrafinowanym, współczesnym designem, tak aby mieć możliwość znalezienia dla siebie najlepszej bielizny na każdą okazję.

Lost in Wonderland combines a boudoir-chic with sophisticated-comtemporary design for beeing dressed the best way underneath for every occasion.

OBieliznie: Co skłoniło cię do wybrania nazwy Lost in Wonderland?

Scarlett Grosselanghorst: Lost in Wonderland – o czym myślisz kiedy to słyszysz? Alicja w Krainie Czarów? Mroczne baśnie? Świat pełen niewiarygodnego piękna i ogromnych możliwości? Ta nazwa przywołuje wiele skojarzeń, choćby miejsce, w którym możesz błądzić i pozwolić swoim myślom swobodnie płynąć. Dzięki temu oczywiście nie będę musiała trzymać się konkretnego schematu, jaki przywołują niektóre nazwy.

Lost in Wonderland: What do you think of when you read it? Alice and the white rabbit? Dark fairytales? A world with unbelievable beauty and possibilities? It evokes so many different possibilities.: It’s a place where you can roam and let your thoughts float. And of course I will never have to stick to a certain pattern brought on by the name.
  • Bielizna z krainy czarów – Lost in Wonderland

OBieliznie: Wiemy, że to częste pytanie, ale chcielibyśmy wiedzieć co osobiście cię inspiruje?

Scarlett Grosselanghorst: Jest tego tak wiele, że ciężko wszystko wymienić. Jest mnóstwo różnych rzeczy u różnych ludzi. Dwa czy trzy tygodnie temu widziałam dokument o Mozarcie i stał się on inspiracją do kolekcji nad którą obecnie pracuję. Ale nie sądzę, żebym miała wykorzystać te wielkie biało-szare peruki w sesji zdjęciowej.

Too many to name them. There are so many aspects on so many different people. Two or three weeks ago I saw a documentation about Mozart. I took him as an inspiration for the collection I’m working on rigth now. But I don’t think I’ll use those big white-grey wigs fopr the shooting.

OBieliznie: Jakie są trzy rzeczy, bez których nie możesz się obejść?

Scarlett Grosselanghorst: Miłość, uczucia, truskawki.

Love, emotions, strawberries.

OBieliznie: Czy masz ulubioną kobiecą ikonę mody?

Scarlett Grosselanghorst: Uwielbiam Marlenę Dietrich.

I adore Marlene Dietrich.

OBieliznie: Opowiedz nam coś o swojej kolekcji.

Scarlett Grosselanghorst: Moja kolekcja na wiosnę/lato 2013 jest inspirowana kwiatami kwitnącym nocą. Delikatność kwiatów i ich miękkie płatki są odzwierciedlone poprzez różne wzory, wycięcia i nakładające się na siebie warstwy materiału, nadając kolekcji kobiecego, zmysłowego wyglądu. Kolekcja łączy w sobie ciemne i jasne barwy, delikatne i przejrzyste tkaniny, połączone z najlepszej jakości włoską i francuską koronką oraz odrobiną kwiatowych wzorów, co pozwala otrzymać specyficzny charakter, który jest obecny we wszystkich jej elementach.

My collection for spring/summer 2013 was inspired by nocturnal flowers. The flower’s smooth and soft petals are reflected in pattern-making details such as cut-outs, gatherings and layering-effects. giving the collection a soft, feminine and also sensual feeling. While the colour range is a vivid mix of dark an bright colours, the soft and translucent fabrics, in combination with finest Italien and French lace and a little bit of floral prints evoke a sophisticated ‚off-beat boudoir’ mood which can be found through all the pieces of the collection.

OBieliznie: Jak powstała twoja kolekcja? Sama projektujesz bieliznę, a resztę pracy oddajesz w ręce zaufanych producentów?

Scarlett Grosselanghorst: Kupujemy dosłownie wszystko w Europie. Projektowanie i sprawdzanie próbek ma miejsce w Berlinie, następnie oddajemy pracę naszym producentom. Staramy się utrzymać całą produkcję w pobliżu Berlina, żeby móc przez cały czas mieć na wszystko oko.

We buy everything strictly within Europe. The Design and sampling takes place in Berlin and afterwards we hand it over to manufacturers. We try to keep the production close to Berlin so we can drive there to have an eye on everything.
  • Bielizna z krainy czarów – Lost in Wonderland

OBieliznie: Jakie są najlepsze materiały do wykonania bielizny?

Scarlett Grosselanghorst: To zależy od tego na jaką okazję chcesz ją nosić. Zawsze powinno w nim być nieco elastanu, w przeciwnym razie bielizna może okazać się niewygodna.

Depends on what occasion you want to wear it. At least there should be some Elastane in it, otherwise might turn out pretty uncomfy.

OBieliznie: Jakie kolory, faktury i fasony polecasz do noszenia na co dzień?

Scarlett Grosselanghorst: Jeśli nosisz jasne kolory, najlepiej wybrać bieliznę w kolorze ciała. Ja na przykład uważam, że nieelegancko jest nosić czarny stanik pod prześwitującą białą bluzką. Ale w przypadku majtek to nie ma znaczenia. Każda kobieta lubi coś innego, jedne wolą zwykłe figi, inne stringi. Osobiście nie lubię kiedy czyjaś pupa jest widoczna przy pochylaniu się, dlatego w nadchodzącej kolekcji dostępne są jedynie stringi z szerokim pasem na górze, dzięki czemu nie pokażemy zbyt wiele.

If you wear light colours, it’s better to make sure your lingerie is light or best nude-coloured. I for my case think it’s cheeky if you wear a black bra underneath something white and it shimmers through. But not everybody likes that. But for panties it’s really a no-go. Concerning the styles I experienced that women like different styles. Some prefer regular slips, some panties and some will recommend a thong. I don’t like it very much if somebody’s bottom is showing because he leans over too farwith a thong, so Lost in Wonderland only offers bandeau-thongs in the upcoming collection. This way not everything is visible.

OBieliznie: Czy mogłabyś podzielić się wskazówkami dla naszych czytelniczek na szczególny dzień, jak ślub czy romantyczna kolacja?

Scarlett Grosselanghorst: Nie zakładaj ogromnego push-upa! Większość mężczyzn woli gdy biustonosz daje naturalny efekt. Badania wykazują, że modelujące majtki z wysokim stanem także nie są szczególnie lubiane (Wyjątek: styl retro!). I cokolwiek na siebie zakładasz – nie wybieraj czegoś tylko dlatego, że on to lubi. To ty będziesz to nosić i musisz czuć się dobrze. Tak przy okazji – jestem pewna, że mężczyźni nie myślą o bieliźnie nawet w połowie tyle co my. I sądzę, że zakładając klasyczną, nieco figlarną koronkową bieliznę zadowolisz go niezależnie od okazji.

Cosider not wearing an enormous push-up. Most men say they like bras that give ‚natural’ touch, if you are getting closer. And studies showed that high-waisted – shapewear-knickers and aren’t like that much either. (Exception: Good retro styles!) And whatever you wear: Do not only wear something because he likes it. You are wearing it and you have to feel good. And by the way: I am sure men don’t think half as much about our lingerie as we do. But I think with classy, playful lace-lingerie you can always be sure he’ll be delighted on every occasion.

OBieliznie: Czy możesz podać nam kilka swoich zasad dotyczących noszenia bielizny?

Scarlett Grosselanghorst: Nigdy nie noś czegoś, czego nie chciałabyś nikomu pokazać! Nie noś czegoś niewygodnego tylko dlatego, że pięknie wygląda. Nie kupuj czegoś, co rozpadnie się po wypraniu pięć razy. Ostatnie dwie zasady pojawiły się u mnie kilka lat temu po kupieniu pięknego kompletu. Założyłam go dwa razy. Jedyną jego zaletą jest wygląd. Przynajmniej stało się to dla mnie lekcją na przyszłość i teraz mogę się tym podzielić.

Never wear something you wouldn’t want anybody to see! Don’t wear something uncomfy simply because it beautiful. Don’t by something that’ll fall apart after you washed it 5 times. (I made the last two rules up after buying a beautiful set some years ago. I wore it twice. The only thing it is is being beautiful. At least I learned from it and can pass it on now...)

OBieliznie: Jak myślisz, co sprawia, że twoje projekty wyróżniają się wśród innych marek?

Scarlett Grosselanghorst: Dla mnie to nie jest po prostu bielizna. To pewna postawa. Oferuję to, czego brakuje mi w sklepach. Jeśli mam na sobie coś pięknego pod ubraniem, jest to pierwszy krok, aby czuć się dobrze przez cały dzień. Nie martwi mnie, że produkcja kosztuje nieco więcej – nie zrezygnuję z wysokiej jakości, aby powiększyć mój zysk. Poza tym mamy naprawdę dobry pomysł na realizację usług, ale to inna sprawa.

For me lingerie is not simply underwear. It’s an attitude. I offer designs which I am missing on the market. If I wear something beautiful underneath it’s the first step into a feel-good day. I don’t care if the expenses in production are a little bit higher. I will not cut down on quality to enlarge my gain. Furthermore we have a real good service-concept, but that’s another thing.

OBieliznie: Czego możemy oczekiwać od Lost in Wonderland w przyszłości?

Scarlett Grosselanghorst: Mamy dużo do zrobienia. My – czyli moja wspaniała grupa „pomocnych rąk” i ja – ponieważ Lost in Wonderland ma wielkie plany. W ciągu kilku lat zamierzamy wprowadzić do oferty większe rozmiary oraz ekskluzywną kolekcję. Chciałabym zrobić wszystko naraz, ale „co nagle to po diable”, więc postanowiłam nieco zwolnić.

There is much work we have to do. We – that is my great team of helping hands and me – because Lost in Wonderland has big plans. In few years we want to offer big cupsizes as well and a luxury lingerie couture collection is also planned. I would love to do everything at once but haste makes waste and so I decided to keep it slow.

OBieliznie: Gdzie możemy kupić bieliznę Lost in Wonderland?

Scarlett Grosselanghorst: Znajdziecie debiutancką kolekcję w niektórych butikach na całym świecie. Niestety nie mogę podać ich nazw w tej chwili, ponieważ ciągle przyjmujemy zamówienia. Ale oczywiście na naszej stronie dostępny będzie również sklep internetowy.

You will find the Lost in Wonderland debut-collection in some boutiques worldwide. I’m sorry I cannot give out names right now, because we are still taking orders. But there’ll be an onlineshop on our homepage as well.

OBieliznie: Dziękujemy serdecznie za rozmowę i życzymy kolejnych sukcesów!

Komentarze [4]

    • Zazdroszczę pani Scarlett Grosselanghorst pracy i oczywiście Paryża! W kolekcji znajduję sie kilka perełek, szkoda, że dostępne są w wybranych butikach na świecie. Z całego wywiadu można wynieść rozsądne wskazówki dotyczące wyboru i noszenia bielizny. :)
    • 0
    • To nie ona, tylko bardzo podobna ;)
    • 0
    • świetna kolekcja- bardzo kobieca i piękna! bardzo mi sie podoba nr.1 i 3, uwielbiam ten styl ! ;). życzę sukcesów Scarlett!
    • 0
    • ciekawy wywiad ;) czy to ona na tych zdjęciach kolekcji?
    • 0