Jeżeli masz trochę w sobie talentu i artyzmu, zacięcie do szycia, to chyba nie ma lepszej drogi, jaką mogła byś obrać niż projektowanie. To samo zapewne pomyślała główna projektantka izraelskiej firmy La Lilouche - Liya Amar.
Musimy przyznać, że przełożyło się to na świetne efekty jej pracy. Ta marka specjalizuje się z bieliźnie, która łączy w sobie nieco erotyki, dużo romantyzmu i kobiecości, oraz niespotykaną lekkość projektów. Ich propozycje to głównie bielizna ślubna oraz buduarowa.
Nowa kolekcja „Cosmic love” pojawiła się niedawno w sklepach, czas więc aby dokładniej się jej przyjrzeć. Styl jest dokładnie taki jak oczekiwaliśmy, widać, że Liya Amar jest romantyczką, a jak sama twierdzi inspiracje czerpie z miłości. Jak widać również marka rozwija się, jej styl jest coraz bardziej wyrafinowany. Modele tutaj przedstawione nadają się zarówno na ślub, jak i na noc poślubną, czy każdą inną wyjątkową sytuacje. Jest bardzo dopracowana i staranna. Materiały użyte do produkcji są najwyższej jakości, a duża część pracy wykonywana ręcznie, dla tego też jest ograniczona liczba sztuk. Należy jednak docenić, że liczba miejsc gdzie można nabyć bieliznę zwiększyła się od sukcesu kolekcji „Black mirror”. Nam najbardziej podoba się koronkowe, nieco niegrzeczne body, jak i utrzymany w podobnym klimacie biustonosz. W połączeniu z pończochami zestaw wygląda niezwykle seksownie. Natomiast prawdziwym hitem może się stać satynowy peniuar z wyciętym sercem na plecach… Możemy się założyć, że Twój mężczyzna szybko będzie chciał odpakować taki „prezent”. Są też kawałki nieco bardziej klasyczne, utrzymane w niewinnej bieli. Jednak kolor nie świadczy o ich charakterze, ponieważ nie brak im zalotności. Uważamy, że kolekcja jest bardzo udana i czekamy z niecierpliwością na następną.
A Wam jak się podoba La Lilouche?

Biustonosze
Pończochy
Stroje kąpielowe
Rajstopy
Komentarze [4]