Artykuł Ciekawostki

2012-06-21

Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood

2

Dziś nie sposób wymienić wszystkie marki, które inspirują się wizerunkiem kobiety vintage. Szczególnie silny romans widać pomiędzy Złotą Erą Hollywood a projektantami bielizny. Ten okres pełen być prawdziwych div kina, które do dziś stanowią ikonę kobiecości, wśród nich można wymienić: Marilyn, Bettie, Audrey, Sophia, Brigitte. Każda z nich na swój sposób oryginalna i kipiąca seksapilem. Ciekawi nas nie tylko to jakie one były, ale też jaką bieliznę nosiły. To ona sprytnie ukrywała pewne części ciała, a inne odkrywałą, doprowadzając mężczyzn do gorączki.

Filmy kręcone w Hollywood w latach ’40 czy 50’ to prawdziwa studnia inspiracji. Lubimy nostalgicznie wracać do tych czasów, kiedy kobieta była nieco bardziej tajemnicza, kusząca, o którą ciągle trzeba było zabiegać. Zamiast spodni, nosiły one rozkloszowane spódnice, lub ołówkowe, które podkreślały kobiece atuty, a pod nimi obowiązkowo pończochy przypięte do pasa. Do dziś ten element garderoby stanowi największy wabik, a zarazem urasta do rangi fetyszu. Nie jeden mężczyzna chciałby, aby rajstopy zniknęły na zawszę, a na ich miejsce powróciły właśnie klasyczne, nylonowe pończochy do pasa.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - main

Bielizna spełniała niezwykle ważną role na dużym ekranie. Nie ma chyba naprawdę liczącej się sceny romantyczno – erotycznej bez udziału bielizny. Wystarczy wspomnieć sceny Janet Leigh w Psycho, czy Scarlett Johannson w Lost In Translation . W tym roku ukoronowaniem tej trwałej więzi pomiędzy bielizną a filmem był Mój tydzień z Marilyn, reżyserii Simona Curtisa. Sceny z tego filmu mogą być doskonałą inspiracją dla takich marek jak chociażby What Katie Did. Wypuściła ona na rynek słynny już biustonosz bullet (pocisk). Nie tylko ta marka spłaca swój dług wobec Hollywood… Poniżej przedstawiamy jeszcze więcej bielizny retro!

Gilda & Pearl. Szkocka niezależna marka swoją nazwę zapożyczyła od filmu Gilda, w którym grała niezapomniana Rita Hayworth. Model widziany na zdjęciu inspirowany jest natomiast postacią Katharine Hepburn z  The Philadelphia Story.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Gilda & Pearl

Fred & Ginger. Ta marka z Londynu notorycznie powraca w swoich kolekcjach do słynych kreacji filmowych z lat ’50. Dobitnym tego przykładem jest kolekcja Cinematic.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Fred & Ginger

Aubade. Luksusowa francuska marka tylko sporadycznie czerpie inspiracje z Hollywoodzkich postaci filmowych. Kiedy jednak już to robi, to powstaje bielizna wysmakowana i z klasą. Warto zwrócić uwagę na jej zimową kolekcje Hollywood Pin-up , w której zobaczymy inspiracje Romą Schneider.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Aubade

Kiss Me Deadly. Brytyjska marka często i chętnie korzysta z inspiracji dawnym stylem. W jej kolekcjach zobaczymy klasyczne gorsety, pasy do pończoch czy inne kawałki kojarzące się ze stylem gwiazd kina. Na zdjęciach zobaczycie modele Van Doren oraz Vargas.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Kiss Me Deadly

Good Night Gilda. Projektantka Whitney Galitz, pochodzący z Los Angeles postanowiła przybliżyć styl Złotej Ery Hollywood kobietom o większym biuście. Dzięki temu powstała wyjątkowa kolekcja vintage w sam raz na kobiece kształty.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Good Night Gilda

Boux Avenue. Sieć Handlowa założona przez Theo Paphitis, znanego wcześniej z La Senza skupia się raczej na nowocześniejszych modelach, ale w zeszłym roku debiutowała również s tylu retro przedstawiając pas oraz biustonosz w stylu Marilyn.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Boux Avenue

Lola Haze. Unikalna etykieta Indie sięga chętnie również po styl div złotego ery. Szczególnie dobitnie pokazuje to złociste body oraz urocza koszulka.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Lola Haze

D-Mondaine. Uzyskanie kształtów Marilyn Monroe nigdy nie wydawało się takie proste. Marka przedstawia dwie korygujące haleczki, w kolorze czarnym i beżowym, dzięki czemu uzyskasz figurę bogini kina.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood -

Naki. Nowojorski projektant i stylista Kerri Quigley wprowadził w poprzednim roku linię kostiumów kąpielowych z nadrukiem Audrey Hepburn i Marilyn Monroe.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Naki

Tallulah Love. Kolejna brytyjska marką, która tworzy bieliznę w niezapomnianym klimacie retro. W ich kolekcjach jest pełno przepychu oraz romantyzmu. Najnowsza linia Carousele Darling inspirowana jest filmem The Notebook.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Tallulah Love

Secrets in Lace. Ta amerykańska marka proponuje bieliznę i wyroby pończosznicze praktycznie wyłącznie w klimacie vintage. Doskonałym przykładem może być kolekcja sygnowana nazwiskiem Bettie Page. Ich Hollywoodzki rodowód wydaje się więc być zupełnie oczywisty. Ich bielizna często jest kontynuacją stylu glamour Frederick's Hollywood.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Secret in Lace

Alexandra Grecco. Sukienki tej nowojorskiej projektantki mają widoczne inspiracje stylem Tinseltown, czyli Hollywood jako miasta blichtru. Klasyczne kroje i delikatne szyfonowe jedwabie dają niesamowity retro look.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Alexandra Grecco

Etam i Cherry Blosom Girl. Kolekcja słynnej blogerki dla Etam inspirowana była również jej ulubionymi postaciami filmowymi. Czarne komplety można bez większego wysiłku powiązać z filmem Gilda.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Etam i Cherry Blosom Girl

Harlette. Super luksusowa marka couture jest wręcz stworzona dla bielizny rodem z Hollywood. Przyjemnie się patrzy na wzorzyste kimono oraz komplet bielizny ozdabiany kryształkami Swarovskiego.

  • Inspiracje dla bielizny prosto z Hollywood - Harlette

Przedstawione przez nas propozycje to tylko „kropla w morzu”. Prawie każdy projektant, czy marka sięgają co pewien czas po modę retro, a w niej Złotą Erę Hollywood. Również kobiety chętnie ubierają taką właśnie bieliznę, ponieważ jest bardzo zmysłowa, oraz podkreśla krągłości, sprawiając, że stają się bardzo apetyczne. Z pewnością więc jeszcze nie jeden raz zobaczymy zachwycającą bieliznę, której nie powstydziła by się Marilyn Monroe.

Komentarze [2]

    • Zdjęcie nr 4 jest moim absolutnym hitem. :) Reszta rownież całkiem całkiem, oprócz stożkowych miseczek. :)
    • 0
    • Nie ma to jak klasyka :) Ja odwiecznie choruję na pończochy, kupiłam sobie nawet ostatnio i planuję na ślub je założyć :)
    • 0