Artykuł Historia

2011-04-13

Feministyczne dziedzictwo Elizabeth Taylor

0

Elizabeth Taylor zawsze była uważana za pewnego rodzaju feministyczny archetyp. To dość dziwne, biorąc pod uwagę, że jej pasja była jej życiem i wyniszczyła ją. Później natomiast to mężczyźni ją w pewien sposób ograbili.

Te znane kobiety z lat 50 i 60, to w pewnym stopniu nasze kobiece dziedzictwo. Dodały one iskrę do początków rewolucji feministyczno – liberalnej. Tak jak wspomniana Liz Taylor, czy warto było walczyć?

Wybór ról na ekranie nie był przypadkowy. Liz często odrywała role słabych, uległych charakterów, które naglę odnajdują w sobie siłę, i pozwalają wyrwać się z niszczących więzi. Wykazała odwagę i wysoką samoświadomość. Często dawała sobą pomiatać, ale rzadko kontynuowała tą drogę.

W roli Pani Marty, w filmie „Kto się boi Virginii Wolf?” pozwala rozbić powojenny paradygmat małżeńskich relacji. Był to pewnego rodzaju  jednoznaczny głos sprawiedliwości.

Równie ważne było to, że w późniejszym życiu Liz znalazła wsparcie i towarzystwo w ​​"bezpiecznej przystani" ludzi takich jak Elton John, Michael Jackson i Rock Hudson, same spokojne dusze. Pomyślcie o tym: nie dowiadujemy się wiele o mężczyznach z Elizabeth Taylor?

  • Feministyczne dziedzictwo Elizabeth Taylor

Było wiele tragedii w życiu Liz Taylor (w tym role ekranowe), ale zasługuje na pamięć jako kogoś, kto walczył, nieregularnie i często bezskutecznie, ale próbowała  otrząsnąć się z schematów narzuconych  i przyrodzonych kobietom  swojego pokolenia. Pomijamy patos lat późniejszych, wszyscy jesteśmy winni jej podziękowania.

Elizabeth Taylor była, oczywiście, jednym z uroków Hollywood  - największą legendą. Uczcimy ją dzisiaj wyborem tych zdjęć, które pokazują ją jej wizerunek najbardziej porywający i uwodzicielski. Wiele z tych zdjęć są zapożyczone z kolekcji magazynu "Life", który spisywał historie życia bardzo intensywnie, i którego warto odwiedzić archiwum.

Komentarze [2]

    • Piękna kobieta... szkoda, że minęły czasy pań z klasą, teraz dziewczyny są takie wulgarne :(
    • 0
    • Piękno ponadczasowe. Ta kobieta wzbudzała zainteresowanie nawet wtedy, kiedy czasy świetności miała dawno za sobą. Czytałam artykuły, w których ze smutkiem zawiadamiano o stanie zdrowia aktorki, przywoływano jej role, porównywano do niej współczesne artystki. Czy zdjęcia nr 3 i 6 nie przywodzą na myśl urody Marilyn Monroe? Podobne pozy i sesje, fryzura i sposób okazania swojej eterycznej urody. Choć kolory włosów mogłyby różnić je jak ogień i wodę, ja uważam, że w swoim dorobku mają podobne role. Cudowne zdjęcia, miło popatrzeć na kobietę tak zmysłową i nie potrzebującą do tego efektu golizny ;)
    • 12