Konkurs Bielizna

2012-04-04

domowe spa i inne przyjemności

0

Zaczynam nietypowo, bo dzień ten chciałabym zacząć od wieczornego... SPA. A właściwie od zaplanowania wieczoru każdemu z domowników - muszę mieć pewność, że te godziny, jakie nastąpią nie zostaną zakłócone pytaniami o kolację/rachunki/zakupy. To ma być mój wieczór - kilka godzin, które mogę spełnić w pełni ciesząc się swoją samotnością.

Potem - odpowiednie tło muzyczne - w końcu muzyka koi ciało i zmysły. Może to być Norah Jones, ale i Katie Melua - najważniejsze, żeby były to spokojne, delikatne rytmy. Staram się także stworzyć jak najwięcej nastroju - kadzidełka, świece i to nie tylko w łazience. To mój wieczór, mój rytuał i musi być idealny. Zresztą, jaka to przyjemność powracać nagle do rzeczywistości? Z każdego snu należy wybudzać się stopniowo.

W zależności od nastroju moja prywatne SPA może być czekoladowe, pomarańczowe, ale dziś niech będzie... różane. Do kąpieli (która w lecie uzupełniona jest o płatki róż z ogródka lekko ubite w drewnianym moździerzu) wlewam kilka kropel mocnego, aromatycznego olejku różanego. Piana, zapach róż i odpoczynek, a z głośników (przeniesionych do łazienki płynie muzyka). Potem tylko wmasowanie olejku w ciało i podróż w stronę łóżka (wygrzanego termoforem). A tam - jeszcze chwila odpoczynku i regeneracji, dobra książka na deser i koniecznie czekoladki.

Po takim wieczorze ranek jest już prawie idealny - tylko jeszcze cappuccino pite na tarasie, z mruczącym kotem u boku, prysznic. mały rytuał szafowy - w końcu to, co włożę w dużej mierze określa moje samopoczucie. Więc może coś jasnego, lekkiego, figlarnego, co pasuje do porannego cappuccino i zielonego roweru? A może elegancja i szyk, żeby wypaść dobrze na spotkaniu? Chwila medytacji nad bielizną i strojem, jeszcze spojrzenie w lustro, mgiełka perfum, ostatni ruch mascary i jestem gotowa. Słońce, rower i kolejny dzień pora zacząć. I tylko jeszcze mała eklerka w tej cukierni, którą mijam i luksusowy dzień codzienny uważam za otwarty.

W końcu to mój wieczór, moje SPA, moje zasady.

Brak komentarzy