Marlies Dekkers to chyba jedna z najbardziej znanych marek na świecie, jest bezkompromisowa, gwarantuje doskonały wygląd i dopasowanie, a do tego jest bardzo luksusowa. Jej bielizna jest bardzo designerska, a znakiem rozpoznawczym są taśmy, które nadają bieliźnie wyszukaną formę, a zarazem są dość proste i ascetyczne. Marka świetnie wpisuje się również w trend underwear is outwear...
Za oknem panuje dość nieprzyjemna aura i chyba wszystkim doskwiera już ten mróz. Postanowiliśmy jednak podgrzać nieco atmosferę i na przeciw pogodzie, odwiedzić markę, która jest kojarzona z gorącymi projektami – Obsessive. Ich siedziba mieści się w małym, malowniczym miasteczku, Czańcu. Już sama lokalizacja wskazuje na nieco przekorną naturę marki...
Święto zakochanych, popularnie zwane Walentynkami, jest już jutro. Większość z nas czeka na nie z niecierpliwością. Osoby poszukujące drugiej połówki mają nadzieję otrzymać jakiś sygnał i umawiają się na randki, a pary z pewnym stażem w ten dzień pragną odświeżyć swój związek. Sprzyja temu miłosna atmosfera, na ulicach wręcz czuć unoszące się feromony...
Ten rok stanowi pewien przełom w modzie, bielizna coraz częściej zaczyna być postrzegana nie tylko jako intymna część garderoby, ale też jako pełnoprawna część wizerunku. Trend ten w modzie popularnie jest zwany Underwear as Outerwear. W języku polskim ciężko znaleźć odpowiednie określenie, które brzmiało by równie dźwięcznie.
Wielka Brytania jest ogromnie płodna pod względem świetnych projektantów, tworzących piękną i niespotykaną bieliznę. Jest tam pełno luksusowych marek, praktycznie każda z nich ma inny niepowtarzalny styl. Patrząc na Ma Mignonnette myślimy o dobrej zabawie w klimacie nieco old school’owym. Ta bielizna tworzona z najlepszych surowców łamie konwenanse i igra z naszą przyzwoitością.
Karnawał to czas zabawy, szaleństw, balów… czas kiedy chętniej sięgamy po sukienki, zarówno te galowe, jak i małą czarną. Często wyglądamy w nich oszałamiająco, ale równie często martwimy się, czy aby na pewno nasze kontury są gładkie. W końcu dobra i ładna sukienka to tylko połowa sukcesu! To co znajduje się pod nią, chociaż nie jest widoczne jest równie ważne.
Dziś mamy szanse pokazać Wam Victoria’s Secret z zupełnie innej strony. Do tej pory marka kojarzyła się głównie z seksownością, reprezentowaną przez aniołki, oraz projekty w jak najbardziej amerykańskim stylu. Ich flagowym wyrobem są biustonosze push-up. W swojej nowej kolekcji marka chciała jednak pokazać zupełnie coś nowego. Te propozycje są ukłonem w stronę high fashion oraz mody europejskiej.
Od kilku sezonów obserwujemy coraz większy wzrost popularności super niegrzecznej bielizny. W świecie mody pojawia się coraz więcej nawiązań już nie tylko do burleski, ale też do nieco mrocznego fetyszu i praktyk Sado - Maso. Na czele tego trendu stoją światowej sławy marki, jak Marlies Dekkers, Lascivious, Bordelle, Maison Close czy Mint Siren.
Rachael Reichert to młoda projektantka, która wydała niedawno drugą w swym dorobku kolekcje. Zanim zaczęła tworzyć własne kolekcje. Studiowała w prestiżowej szkole Central Saint Martins. To był pierwszy krok do kariery w świecie mody. Obecnie swoją siedzibę ma w Nowym Jorku. Jej kolekcja the Living Dolls House to zbiór gorsetów, sukienek i dodatków. Każdy egzemplarz ma w sobie coś niezwykłego i zachwycającego.
Matthias Jaschke jest jednym z projektantów, których chcemy śledzić na bieżąco, bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo czym nas zaskoczy i zadziwi. Jego niemiecka marka Wondervoll jest niezwykła, zupełnie wyprzedza trendy i wydaje kolekcje, które po prostu chciało by się mieć w szufladzie. Matthias jest bardzo ambitny, jemu nie wystarcza kopiowanie tego co już gdzieś widział, nie satysfakcjonuje go również recykling własnych idei.
W zimę jedynym wyjściem jest wciąż podgrzewać atmosferę. Jak robić to inaczej niż przez ultra kobiecą bieliznę? Jedną z kolekcji, która przyciągnęła naszą uwagę w tym sezonie była propozycja od Women’secret. Jest to doskonała bielizna na co dzień, która nie tylko przysłuży się Twojemu komfortowi, ale jest szansa, że również zawojuje Twoje serce.
Wraz z końcem starego roku i początkiem nowego mamy wiele okazji do świętowania… Świetnie bawimy się w Święta Bożego Narodzenia, w Sylwestra, rozpoczyna się karnawał, ale też zbliża się ulubione święto zakochanych – Walentynki. Ma ono swoich wielkich zwolenników i wrogów. My jednak z sentymentem wspominamy czasy, kiedy z wytęsknieniem czekało się na walentynkę od tej jednej, ukochanej osoby.
Dzisiaj przedstawiamy Wam kolekcje obok której chyba nie da się przejść obojętnie (w każdym razie my nie potrafilibyśmy!), a jest to Obsidian od Elle Macpherson. Inspirowana jest ona przez kamień o nazwie obsydian, który jest wyjątkowo piękny, ale czasami źle kojarzony z powodu swojego pochodzenia. Powstaje on ze szkliwa wulkanicznego, czyli części ostygłej lawy.
Body and Body to marka, która powstała zupełnie niedawno, w jednym z najpiękniejszych miast na świecie - Paryżu. Styl tego miejsca zresztą jest widoczny w całej kolekcji jesień/zima 2011, a objawia się połączeniem prostoty z wyrafinowaniem, elegancji z wygoda. Firma Body and Body, jak sama nazwa wskazuje zajmuje się produkcją body, które są hołdem dla piękna kobiecego ciała.
Dziś przedstawiamy kolejną nieco zwariowaną kolekcje rajstop i pończoch, włoskiej marki Oroblu. W obecnym sezonie projektanci poczynają sobie bardzo śmiało ze wzorami i kolorami. Tym razem jesień i zima nie musi być smutna i ponura, dzięki modnym geometrycznym wzorom często łączonym są z ciekawymi kontrastowymi kolorami.
Dobre kolekcje, to takie do których lubimy wracać, które można podziwiać bez końca. Dziś chcieliśmy zrobić taki właśnie mały come back, z kolekcją Ritratti jesień/zima 2011. Chcielibyśmy, abyście mieli okazję jeszcze raz przyjrzeć się dokładnie tym zdjęciom, ich nieco tajemniczemu charakterowi i bijącej odeń zmysłowości. Cała kolekcja inspirowana była Wenecją – niezwykłym miastem, które kojarzy się głównie z gondolierami.
Pamiętacie poprzednią kolekcje marki Jenna Leigh? Była bardzo zwiewna, radosna i romantyczna. To, że zimowa kolekcja będzie zapewne zupełnie inna byliśmy pewni. Nie myliliśmy się, większość firm na tą porę roku przygotowuje kolekcje „cięższe” – bardziej zmysłowe, namiętne i o głębszych, ciemniejszych barwach.