Konkurs Bielizna

2012-10-14

Blask gwiazd zaklęty w Edith

0

Gdy tylko zobaczyłam halkę Edith na myśl przyszła mi pewna upojna noc spędzona pod gołym, gwieździstym niebem na jednej z pięknych plaż, o której napisałam niegdyś tak w pamiętniku...

5 sierpień 2009r, Sycylia, Włochy

Ostatnia noc na Sycylii dobiegła właśnie końca. Czy żałuję? Nie, zdecydowanie nie. Dzisiejszy wieczór był cudowny, był taki, że będę go pamiętała do końca swych dni. Zachowam to wspomnienie gdzieś na dnie i kiedy będę już staruszką przypomnę sobie o nim aby znaleźć jeszcze jeden powód do uśmiechu na stare lata.

Carlos przyszedł dzisiaj z bukietem białych konwalii i czarującym uśmiechem na ustach. Pocałował mnie delikatnie w usta po czym wyjął z kieszeni czarną przepaskę i zawiązał mi oczy. Złapał obie moje dłonie i gdzieś prowadził co chwilę sprawdzając czy przypadkiem nie podglądam. Po chwili marszu wyszeptał mi do ucha „jesteśmy” i zdjął opaskę.

Byłam zdumiona. Na plaży była przygotowana kolacja a wokół minimalnego stolika mnóstwo świec. Morska bryza delikatnie muskała moje włosy, a smak wina był bardziej słodki niż kiedykolwiek dotychczas. Jego ciemne oczy w blasku świeć mieniły się niczym dwie iskierki a zapach jego perfum przyciągał niczym magnes. Nie wiem nawet kiedy zaczął mnie całować, ale wiem za bardzo mi się to podobało i z każdą chwilą uczucie to było coraz piękniejsze aż…

Patrząc na migające gwiazdy na niebie w towarzystwie uśmiechniętego księżyca zasnęliśmy wtuleni w siebie, dyskretnie się uśmiechając bo ciepły wiatr łaskotał nas w stopy.

  • Blask gwiazd zaklęty w Edith

Brak komentarzy